Bieszczady – motocyklowa ucieczka

Nowa droga z Zagórza do Komańczy może ubiegać się o miano jednej z piękniejszych dróg Bieszczad. Piękny, równy asfalt, szybkie łuki – jeździe się komfortowo i bezpiecznie a przy tym otaczają nas piękne widoki.

Czytaj dalej

Bieszczady na motocyklu we wrześniu

Ranek wita mnie piękną pogodą – szybkie pakowanie i już lecę w kierunku Sandomierza. Droga przez Sandomierz zajmuje więcej czasu, jednak jest dużo przyjemniejsza niż przez Radom. W Sandomierzu skusiłem się na droge na skróty, aby ominąć Rzeszów bokiem. Była to bardzo dobra decyzja, bo trafiłem na bardzo urokliwe miejscami rejony, nie wspominając już o górka, dołkach i zakrętach. Wolnym tempem, przed 16.00, dotarłem do Polańczyka i zameldowałem się u swoich gospodarzy.

Czytaj dalej

Wyjazd w Bieszczady

W Bieszczady najlepiej jechać przez Kozienice, Sandomierz i Przemyśl – droga jest najciekawsza, a zarazem panuje tu mniejszy ruch niż na trasie przez Radom i Rzeszów. Trasa prowadzi często przez piękne sosnowe lasy. Asfalt jest dobrej jakości, sporo zakrętów. Nie ma też wiele radarów. Najciekawszy odcinek drogi rozpoczyna się do Przemyśla, a w szczególności od Tyrawy Wołoskiej do Załuża.

Czytaj dalej