Testy Kawy Z1000SX

Znalazłem wreszcie chwilę i wyskoczyłem do CafeRacer-a , aby przetestować Z1000SX. Ogółem jeździłem około 50 minut i zrobiłem prawie 50 km. Pierwsze wrażenie po zajęciu pozycji za kierownicą, to bardzo podobna pozycja jak w SV-ce, tyle, że lekko pochylona do przodu. Bardzo wygodne siedzenie, a przy tym nie czuć, że moto ma 230kg. Kiedy wyjechałem z salonu, to najpierw z dużym respektem, bo to przecież podobno ma to 138 KM i 110Nm.

Po pierwszych kilkuset metrach miałem wrażenie jednak, że słabo to jeździ – nic nie szarpie do przodu, nie wciska w siedzenie, nie prostuje rąk – rzuciłem jednak okiem na licznik 190 … Bajka – rozpędza się niewiadomo kiedy, masakrycznie płynnie oddaje moc. Silnik zbiera się od 3-4 tys. i kręci się ochoczo pod 10tys. Później to już tylko niepotrzebne męczenie silnika. W tym przedziale praktycznie bezwibracyjna praca silnika. Skrzynia biegów pracuje idealnie. Biegi wchodzą bardzo gładko, bez zgrzytów. Przy 180 z podniesioną szybą nie szarpie tułowiem, nie szarpie kaskiem – specjalnie nie zakładałem zatyczek, aby sprawdzić czy szumi – szumi ale da się przeżyć.

2 Leosie bez dB-kilerów w testowym motocyklu to 2 masakratory. Powyżej 80km na godzinę już nie było ich słychać, ale poniżej praca ich była bardzo odczuwalna.

Przedni i tylny zawias to malinka – płynie się – nawet po dziurach. Hamulce bardzo przyzwoite – 1-2 palce w zupełności wystarczają do skutecznego hamowania – szkoda, że testowy egzemplarz nie miał ABS-u.

Trochę się zmartwiłem tym, że co nie rzuciłem się w jakiś zakręt to wcale nie chciała skręcać – jak się okazało, za niskie ciśnienie w przednim kole.

Trasa testowa prowadziła z Łomianek do Kazunia, następnie trasą 579 (Kampinoska). W Borze Kazuńskim sesja zdjęciowa.

Powrót ta samą drogą, tankowanie w Łomiankach moto trzeba było oddać  z pełnym zbiornikiem.

Ogólne wrażenia bardzo pozytywne. Wykonanie motocykla stoi na wysokim poziomie. Zadbano o wszelkie szczegóły. Obsługa przełączników intuicyjna. Motocykl ten to naprawdę udany sprzęt i z wielką chęcią chciałoby się takim jeździć codziennie.

One thought on “Testy Kawy Z1000SX

  • 4 lipca 2013 o 14:20
    Permalink

    Tak jest! O ile pragniesz przeczytać coś więcej odnośnie tego tematu,
    wpadnij do mnie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.