… pod Opocznem jęknął żałośnie: Tutaj odpocznę !

Parę lat temu, któregoś popołudnia wybrałem się z Wiśnią “przed siebie, na południe”. Zapędziliśmy się wtedy do Przysuchy. Drogi jak tam dojechaliśmy i jak wróciliśmy już nie pamiętałem. Postanowiłem sobie więc ją przypomnieć podczas pierwszej wycieczki w tym roku. Pewnym było, że muszę dojechać do Nowego Miasta. Tu mogłem pojechać na Odrzywół lub Rzeczycę. Ponieważ nie pamiętałem jak wtedy jechaliśmy, wybrałem drogę na Rzeczycę, bo była bardziej “rozwojowa” – jak się okazało – wybór był bardzo dobry.

Czytaj dalej