Włodawa, Okuninka i Firlej

Włodawa, Okuninka i Firlej – jedna z najładniejszych tras w tym roku. Niestety dokumentacja zdjęciowa prawie żadna.
Dzień zapowiadał się na słoneczny i taki był. Wystartowaliśmy o 10.00 i skierowaliśmy się na Siedlce. Bartek prowadził swoją nową CB600. Trzymaliśmy spacerowe tempo 90-100. Przed Siedlcami minął nas gość na K1200R – grzmiał swoim przelotowy tłumikiem i błyskawicznie zostawił nas z tyłu.
Odbiliśmy na Międzyrzec Podlaski. Trasa piękna – piękne słońce, ciepło – prawdziwa polska jesień. Co jakiś czas mijaliśmy motocyklistów – widać trasa znana. Spacerowym tempem dotarliśmy do Włodawy. Miasteczko jest urocze – warto tu przyjechać na dłużej. Zrobiliśmy krótką rundkę po rynku i udaliśmy się w stronę granicy, bo Włodawa to miasto przygraniczne. Krótka sesja zdjęciowa i lecimy do Okuninki.
Okuninka to wioska letniskowa nad Jeziorem Białym. co prawda przyjechaliśmy tu po za sezonem, jednak jeszcze czuć było wakacyjną atmosferę. Głodni, zatrzymaliśmy się przy w jedynym działającym lokalu i zarządziliśmy po rybce z frytkami.
Wzmocnieni ruszyliśmy w kierunku Lubartowa i dotarliśmy do Firleja.
Firlej to kolejne miejsce wypoczynkowe mieszkańców lubelszczyzny. Piękne, czyste jezioro z plażą oraz pomostem ściąga latem do okolicznych ośrodków wypoczynkowych rzesze wczasowiczów.
Nacieszeni widokiem i zrelaksowani krótkim postojem udaliśmy się przez Kock i Łuków do domu moim ulubionym odcinkiem drogi Łuków – Garwolin.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.