Ekspresem do Wisły
Sezon motocyklowy miał być zakończony z przytupem. Od dawna myślałem o wypadzie w okolice Żywca i w ostatni weekend września
Read MoreSezon motocyklowy miał być zakończony z przytupem. Od dawna myślałem o wypadzie w okolice Żywca i w ostatni weekend września
Read MoreZachciało się rybki – zatem bezkonkurencyjny okoń w Kruklankach. Zbiórka z rana na Targówku – wyruszamy we trzech (Niva, Bartek i Ja). W Mrągowie ma dołączyć jeszcze DL1000. Dzień jest piękny – chyba najładniejszy tego lata. Gorąco, ale kurtki z wentylacją oraz przelotowa prędkość czynią jazdę bardzo przyjemną.
Read MorePolecieliśmy przez nasze ulubione okolice – Stoczek Łukowski, Łuków, Radzyń Podlaski i Włodawę. Dzień był piękny, słoneczny – kilometry mijały szybko, nawet za szybko. Po odwiedzeniu rynku we Włodawie skierowaliśmy się do Okuninki – atrakcje nas pewnie tam spotkają.
Read MoreŻegnamy Bieszczady. Dzień wyjazdu zapowiadał się zdecydowanie lepiej. Wyjechaliśmy dość późno. Plan zakładał, że dojedziemy do Ustrzyk Górnych, a stamtąd
Read MorePlan był taki aby zrobić dużą pętlę bieszczadzką, a jak zostanie trochę czasu to mieliśmy skoczyć trasą na Lutowiska. Zatankowani w Lesku ruszyliśmy w kierunku Komańczy i Cisnej. Jako, że lekko nigdy nie jest w Cisnej nastąpiła zmiana planów i ruszyliśmy w kierunku Dukli.
Read MoreW Bieszczady najlepiej jechać przez Kozienice, Sandomierz i Przemyśl – droga jest najciekawsza, a zarazem panuje tu mniejszy ruch niż na trasie przez Radom i Rzeszów. Trasa prowadzi często przez piękne sosnowe lasy. Asfalt jest dobrej jakości, sporo zakrętów. Nie ma też wiele radarów. Najciekawszy odcinek drogi rozpoczyna się do Przemyśla, a w szczególności od Tyrawy Wołoskiej do Załuża.
Read More